U fryzjera

Pewnie tylko nieliczni, nie mieli okazji i sposobności poznać rzemiosła, zwanego fryzjerstwem. Dla wielu, zwłaszcza kobiet wizyta u tego fachowca wiąże się z niebywałym stresem i lękiem o swój przyszły wygląd. Co prawda jakość świadczenia usług fryzjerskich, w ostatnim czasie bardzo wzrosła. Mimo to jednak ciągle pozostawia wiele do życzenia. Wciąż przecież funkcjonuje cała masa tzw.”zakładów”, pochodzących z czasów minionej epoki. Nasuwa się pytanie, jak rozpoznać dobrego fryzjera? Otóż, najlepiej mieć własnego, zaufanego od lat. Nie zawsze jest to jednak możliwe, chociażby z powodu zmiany miejsca zamieszkania. Dobrze jest też, oddać się we władanie znanej od dawna poczty pantoflowej. Zasada: jedna pani, drugiej pani…sprawdziła się w tym przypadku już wielokrotnie. Sprawa trzecia i najtrudniejsza to ocena osoby samego mistrza, tej starej i niezwykle trudnej sztuki. Wygląd i poczucie estetyki w przypadku fryzjera, to istota i sedno jego sukcesu. Któż bowiem oddałby swoją głowę w ręce fachowca w zniszczonych, spalonych ondulacją włosach.